Liczy się jakość. Wybieramy to, co najlepsze


Jako konsumenci nie jesteśmy głupi. Stajemy się coraz bardziej świadomi tego, co próbuje nam się każdym kroku wcisnąć. Nie kupujemy tanich ściem i reklamowych sloganów, które przykrywają słabej jakości produkty. Wiemy, co chcemy kupować, a czego chcemy uniknąć. Wracamy do natury i najczystszych składników. Wybieramy to, co dla nas najlepsze.


No właśnie - jaki olejek CBD jest najlepszy? Po polskim rynku w ostatnim czasie przetacza się prawdziwa fala różnego rodzaju produktów, które z pozoru niczym się nie różnią. Bo przecież sprawa jest prosta: olejek to olejek, czym niby jeden może się wyróżniać na tle reszty. Jak się okazuje, z olejkami sytuacja jest identyczna jak ze wszystkimi innymi produktami spożywczymi, farmaceutycznymi czy kosmetycznymi. Jakość się liczy.


Gdy wybieramy w sklepie jogurt, ser czy sok, staramy się zwracać uwagę na ich skład. Unikamy syropu glukozowo-fruktozowego, aspartamu, tłuszczów trans, sztucznych aromatów i barwników, glutaminianów i wszelkiej maści konserwantów. Wiemy, że to co jemy ma bezpośrednie przełożenie na nasze zdrowie i kondycję, w jakiej się znajdujemy. Niemożliwością jest zapychanie się wysoko przetworzonymi produktami z gigantycznymi ilościami soli i cukru i jednoczesne pozostawanie w formie. Stosując analogię, olejek CBD również powinien być produkowany jedynie z naturalnych substancji, bez dodatku różnego rodzaju wątpliwej jakości ulepszaczy, jeśli chcemy mówić o jego prozdrowotnym działaniu.


W ostatnim czasie triumfy święci weganizm. Nie chodzi tutaj jedynie o wyzbycie się produktów pochodzenia zwierzęcego z codziennej diety, ale także nie stosowanie kosmetyków czy leków, które nie spełniają kryterium wegańskości – a jak się okazuje, takich jest niestety większość. Konsumencka świadomość to również wiedza na temat roślin genetycznie modyfikowanych, czyli popularnego GMO. Wciąż nie wiemy, w jaki sposób substancje z nich pochodzące wpływają na nasz organizm, więc zgodnie ze starą zasadą – lepiej nie igrać z ogniem. Wybierając dobry produkt zwracamy także uwagę na jego pochodzenie. Popatrzmy na sery. Wiadomym jest, że prawdziwy parmezan pochodzi z północnych Włoch, jedynym miejscem do znalezienia autentycznego oscypka są polskie i słowackie góry, w poszukiwaniu ementalera trzeba zgłębić pastwiska szwajcarskich dolin, a certyfikowany camembert to domena tylko i wyłącznie producentów z Normandii. Dlaczego z olejkami CBD miałoby być inaczej?


Reasumując - co wybiera świadomy konsument? Produkt pochodzenia w pełni naturalnego, wegański w składzie i procesie produkcji, nie modyfikowany genetycznie, mający swój rodowód w miejscu gwarantującym najwyższą jakość. Jeśli chodzi o CBD, powyższe wytyczne spełniają jedynie olejki znajdujące się w ofercie Open Hemp. Po pierwsze, w ich składzie nie uświadczymy niczego poza ekstraktem z konopi siewnej i organicznym olejem konopnym wyciśniętym wprost z nasion, bez zanieczyszczeń sztucznymi dodatkami. Po drugie, olejki są w pełni wegańskie, próżno szukać w nich produktów odzwierzęcych. Po trzecie, do ich produkcji nie wykorzystano nasion modyfikowanych genetycznie. Po czwarte, konopie, z których pozyskano olej, rosły na najlepszych austriackich plantacjach, gdzie ściśle przestrzega się zakazu używania pestycydów, metali ciężkich, a każda roślina przechodzi proces certyfikacji.


Jeśli chcemy być świadomymi konsumentami olejków CBD, wybierajmy po prostu te, które są najlepsze. A najlepsze są olejki Open Hemp – to nie pogląd, to fakt poparty badaniami.